Zazdrość to jedno z najsilniejszych i najbardziej szkodliwych uczuć, jakie dopadają kobiety. Wywodzi się ona z wiecznego odczucia nieadekwatności, jakie jest udziałem większości kobiet.

Kiedy jest ono pod kontrolą, stanowi całkiem skuteczną motywację do dbania o siebie, do rozwoju osobistego oraz do wkładania wysiłku w związek ze swoim partnerem. Kiedy jednak kobiecie wydaje się, że ma jakieś realne powody do niepokoju i jest szansa że partner ją zdradza, z miejsca zaczyna się szaleństwo, które może się źle skończyć.

Kobieta musi wszystko wiedzieć

Zazdrość przeradza się we wścibskość, a ta czasami przyjmuje wręcz formy maniakalno-obsesyjne. Zdarza się, że te wielkie słowa wcale nie są na wyrost, ponieważ dłuższe życie w niepokoju może skutkować wieloma zaburzeniami psychicznymi. Kobieta zaczyna dosłownie wariować na punkcie tego, czego nie wie. Pisze w swojej głowie najczarniejsze scenariusze, zaczyna je traktować jako prawdę i na tej podstawie działa.

Kobieta musi wiedzieć wszystko, więc “rzuca się bez opamiętania” na telefon swojego partnera, czyta jego wiadomości, czyta jego pocztę. Potrafi się włamać na jego konto na portalu społecznościowym i prześledzić historię wiadomości. Nie ma dla niej żadnych świętości, zupełnie zapomina o prawie do prywatności.

Czy naprawdę jest o co kruszyć kopię?

Zanim kobieta rzuci się w wir zazdrości, powinna się zastanowić, czy realnie jest w tym sens. Jeśli związek nie jest na zakręcie, sprawy układają się normalnie i wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że nie ma powodu do niepokoju, nie ma żadnych powodów do chorobliwej zazdrości.

Ciągłe suszenie głowy, rzucanie oskarżeniami, wypytywanie i naruszanie prywatności nigdy nie wpływa dobrze na związek.

Dlatego konieczne jest zachowywanie umiaru, który w tym miejscu oznacza porzucenie wszelkich niestosownych zachowań. Jeśli przebywanie z kobietą będzie oznaczało dla mężczyzny konflikty i nerwowe sytuacji, taki związek szybko wejdzie na równię pochyłą.

Najważniejsza jest rozmowa

Wiele czynników związanych z codziennością, czasami zupełnie niegroźnych, ma prawo od czasu do czasu zapalić światełko alarmowe w głowie kobiety. Jest to dobry moment na najzwyklejszą w świecie rozmowę bez żadnych podejrzliwości i wyrzutów.

Mężczyźni zazwyczaj nie potrafią kłamać, zwłaszcza komuś bliskiemu. Dlatego w większości przypadków można mieć pewność, że nawet jeśli za bardzo nie chce dzielić się wszystkimi informacjami ze swojego życia, przepytany partner będzie albo rozgrzeszony, albo przyzna się do problemu.